Szare i puchate

Nad polskim morzem jest wiele ciekawych miejscowości, w których nie brakuje atrakcji i miejsc, którym należy poświęcić uwagę. Tam, gdzie zaczyna się Polska, czyli na Półwyspie Helskim znajduje się wyjątkowe miejsce. Z pewnością przypadnie ono do gustu dorosłym oraz najmłodszym podróżnikom. Z pewnością domyślacie się, że mowa o helskim Fokarium. Co prawda nie jest to ogród zoologiczny ani inna instytucja, w której są przetrzymywane zwierzęta na pokaz. Bez obaw.

Fokarium na Helu istnieje już od 1999 roku. Stworzenie miało na celu odtworzenie i jednocześnie ochronę fok szarych w rejonie południowego Bałtyku. Niestety te sympatyczne zwierzątka są cały czas zagrożone wyginięciem. Tak naprawdę wszystko zaczęło się od foki Balbiny. Trafiła ona na rehabilitację do helskiej placówki. Foka była ranna i potrzebowała pomocy. Od tamtej pory postanowiono utworzyć ośrodek, który służy temu gatunkowi zwierząt.

Cały czas rozwijane są badania, zarówno te biologicznie, jak i weterynaryjne. Ośrodek swoimi działaniami wspiera międzynarodową akcję odtwarzania i ochronę tego gatunku w wodach Bałtyku. Foki nie są przetrzymywane w ośrodku. Wyleczone oraz nowo narodzone w fokarium okazy wypuszcza się na wolność.

Oczywiście istotne jest to, że możemy obserwować te wspaniałe zwierzęta. Mają one utworzony basen, w którym swobodnie mogą pływać. Wielką atrakcją jest pora karmienia. Można wtedy zobaczyć jaką sympatią foki darzą swoich opiekunów. Przy okazji zwiedzania fokarium możemy dowiedzieć się także o problemach ochrony przyrody naszego morza.

Leave a Reply